Borowski Tadeusz - * * * [Wiesz]
Wiesz, myślę coraz częściej,
że trzeba wrócić.
Może cię spotkam, a szczęście?
Przecież szczęście to się razem smucić.
Właśnie patrzę w księżycowe okno
i wzrok natężam.
Pusto. Gdzieś szumi wiatr. Samotny
wśród liści - księżyc.
Koło złociste zza liści wyszło,
toczy się wietrze.
Takie księżyce były nad Wisłą,
tylko, że bledsze.
Nawet Wielki Wóz przejazdem na drzewie
tkwi o północy
tak jak u nas. Ale tutaj? Nie wiem
naprawdę - po co.
Co tu? Tęsknota i noce bez snu,
jakieś ulice i czyjeś wiersze.
Zyję. I z ludzi nie-ludzi jestem
Displaced Person.
Myślę o tobie. Wiem, trzeba odejść
może powróci, co przeszło,
chociaż nie wiem, jaka będzie młodość
ani gdzie jesteś.
Ale będę, miła, zawsze twoim
albo niczyim.
Słuchaj,
słuchaj, przeczytaj ten wiersz,
jeśli gdziekolwiek żyjesz.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [I tak zostałaś]
* * * [Ja wiem]
* * * [Kim jesteś? Ręki twojej gest]
* * * [Myślę o tobie. Twoje oczy,]
* * * [Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy,]
* * * [Senny dziś jestem]
* * * [Staszku]
* * * [Stracona]
* * * [Tak mi się twoja twarz rozpływa]
* * * [Wciąż jesteś przy mnie. Wszelki dźwięk]
* * * [Widzisz]
* * * [Wiem, z nagła się otworzy krąg]
* * * [Wiesz]
Epitalamium
Korespondencja
Moja droga
Muzyka sfer
Obrazy snu
Pożegnanie z Marią
Umarli poeci
* * * [I tak zostałaś]
* * * [Ja wiem]
* * * [Kim jesteś? Ręki twojej gest]
* * * [Myślę o tobie. Twoje oczy,]
* * * [Na zewnątrz noc. Goreją gwiazdy,]
* * * [Senny dziś jestem]
* * * [Staszku]
* * * [Stracona]
* * * [Tak mi się twoja twarz rozpływa]
* * * [Wciąż jesteś przy mnie. Wszelki dźwięk]
* * * [Widzisz]
* * * [Wiem, z nagła się otworzy krąg]
* * * [Wiesz]
Epitalamium
Korespondencja
Moja droga
Muzyka sfer
Obrazy snu
Pożegnanie z Marią
Umarli poeci